Po lekturze Grzebalskiego
słyszę o poetach z różnych roczników którzy leją wodę
i za każdym razem są za to oklaskiwani

kiedy czytam ich okrągłe wiersze
widzę bańki mydlane
i słowa bezradnie parodiujące same siebie

(Jest kilka minut po dwunastej, pada deszcz,
patrzę przez okno, samochody na parkingu)

nigdy nie wyobrażam sobie wiersza
jako coś co może być proste i nie daj boże użyteczne

może być byle czym
samosterującym samonapędzającym się mechanizmem
grą słów i pojęć projektujących zimno lub ochronę
parking nie może być parkingiem
  • Autor notki: Miron ▲▲
  • 21 listopada 2014, 20:32:48
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się